mati710
Noob-
Posts
4 -
Joined
-
Last visited
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
mati710's Achievements
-
mati710 started following Polish chat moderators — a serious image problem for Stake and thebill 13 lat moderator
-
Panie spiderman, polecam panu odpoczynek od pracy, najlepiej juz na emeryturke iść, bycie moderatorem juz chyba za bardzo wjechało na psychike, sam wysylasz wiadomosci prowokujące, prześmiewcze, kiedy ktoś chce z tobą podjąc normalną rozmowe, ty piszesz czy dzieci wyrzucają do piwnic. Przecież ty masz mentalnie 13 lat. Przykre to jest jak przycisk mute obrasta jajka starym dzieciom Polecam terapie z całego serduszka, wyjdzie Ci na zdrowie. @SpiderMan @spiman417 [18.04.2026 11:43:59] spiman417: M spiman417: kurde ciekawe czy wyrzucaja wtedy dzieci do piwnic [18.04.2026 11:40:08] spiman417: M spiman417: mam nadzieje ze mieszkanie tez wywioza xd [18.04.2026 11:40:29] spiman417: M spiman417: a hybrydy sie zaliczaja czy nie ? xd [18.04.2026 11:35:04] spiman417: M spiman417: o wlasnie, w lesie sie zaszyc panstwowych [18.04.2026 11:34:33] spiman417: M spiman417: a jak kupie most? bede mogl wynajmowac? [18.04.2026 11:33:16] spiman417: M spiman417: wszyscy straca mieszkania i domy i beda pod mostami xd [18.04.2026 11:32:54] spiman417: M spiman417: @Wu1235 sprzedaj szybko wszyatko bo Ci zabiora xd [18.04.2026 11:32:38] spiman417: M spiman417: wywala go z domu bo ustawa wejdzie xd [18.04.2026 11:30:08] spiman417: M spiman417: brzmisz jakbys nic nie mial @Wu1235 bo przepisy , albo ciulasz siebpo wynajmach [18.04.2026 11:23:43] spiman417: M spiman417: ale widze kompleksy sa tutaj mocnym podlozem [18.04.2026 11:21:24] spiman417: M spiman417: czyli szczyt marzen to jest gdzie mieszkac i chodzuc do pracy, nie no fajno xd
-
Polish chat moderators — a serious image problem for Stake
mati710 replied to mati710's topic in Casino Discussion
Witam serdecznie panie @spiman417, może wytłumaczy pan gdzie w tej wiadomci kogoś obraziłem? rozumiem w pana świecie nie istnieje coś takiego jak uzależnienie, choroby, czy używki? Dalej czekam na jakąkolwiek rozmowe poza pana piaskownicą, która zostanie na publicznym widoku. Pozdrawiam. -
🇵🇱 WERSJA POLSKA ======================================================== Zanim przejdę do sedna, chcę być szczery — sam nie byłem wzorowym użytkownikiem polskiego czatu. Prowokowałem, wbijałem szpilki, bywałem uciążliwy i robię to przyznać, że robiłem to świadomie. Niejednokrotnie próbowałem porozmawiać normalnie, jednak zawsze znajdowało się coś, co było dorzucone w moją stronę. Mówię o tym wprost, bo nie szukam dla siebie taryfy ulgowej. Jestem jednym z milionów użytkowników — będą lepsi, będą gorsi. Ale ci moderatorzy moim zdaniem kompletnie nie zdali testu odpowiedniej osoby na danym stanowisku. Mam świadomość, że byłem problematyczny, jednak oni — jako reprezentanci firmy — powinni zachować profesjonalizm w każdej sytuacji. Tymczasem ich zachowanie jest czymś, czego bym się wstydził, gdybym był na ich miejscu. Piszę ten post nie dlatego, że mnie coś zabolało — absolutnie nie o to chodzi. Piszę, bo to co obserwuję jest, moim zdaniem, realnym problemem wizerunkowym firmy. I mam wrażenie, że nikt z odpowiednich osób po prostu o tym nie wie. Dlatego mam jedną konkretną prośbę do administracji Stake: znajdźcie kogoś, kto biegle włada polskim i zna jego niuanse, i poproście go o przejrzenie historii rozmów moderatorów spiman417 oraz katie94. Nie chodzi mi o ocenę ich decyzji moderacyjnych — to zostawiam na boku. Chodzi o to, w jaki sposób zwracają się do użytkowników. Jakich słów używają. Jakim tonem odpowiadają. Jak zachowują się jako osoby reprezentujące firmę. SPIMAN417 — konkretne przykłady: Moderator spiman417 napisał do mnie bezpośrednio, że mam "0iq". To cytat — nie moje odczucie, nie interpretacja — to słowa, które padły na czacie Stake z konta moderatora. Wystarczy wyszukać tę frazę w logach, żeby to zweryfikować. Ten sam moderator wielokrotnie pisał do mnie "nie płacz" — w sytuacjach, w których nie żaliłem się, nie prosiłem o litość i nie skarżyłem się na nic. Zadawałem pytania albo wyrażałem swoją opinię. W polskim kontekście kulturowym "nie płacz" skierowane do dorosłego człowieka oznacza mniej więcej tyle co "zamknij się i przestań marudzić". Nie jest to próba rozwiązania problemu — jest to próba upokorzenia rozmówcy. Warto też zwrócić uwagę na ogólny styl komunikacji pana spimana, który moim zdaniem zdradza ego nieprzystające do pełnionej funkcji. Kiedy zapytałem o minimalne stawki dla danej waluty, otrzymałem odpowiedź "można" — bez żadnego rozwinięcia, bez konkretnej informacji, w tonie wyraźnie złośliwym. Podobne sformułowania w stylu "ja mogę", pojawiające się przy różnych okazjach, brzmią jak demonstracja władzy, a nie komunikacja osoby, której zadaniem jest pomoc użytkownikom. Nasuwa się pytanie — co dokładnie pan spiman "może"? Ignorować zasady, których sam ma pilnować? Wywierać presję na użytkownikach? Taki styl odpowiedzi jest po prostu nieodpowiedni u kogoś, kto reprezentuje firmę. Na czacie pojawił się wobec mnie komentarz polityczny — sugestia dotycząca mojej przynależności partyjnej, która w polskim internecie funkcjonuje jako wyzwisko. Regulamin czatu w punkcie 12 wyraźnie zakazuje dyskusji na tematy polityczne. Pan spiman nie zareagował w żaden sposób — żadnego upomnienia, żadnego nawet słownego przypomnienia o regulaminie. Moim zdaniem stało się tak wyłącznie dlatego, że komentarz był skierowany w moją stronę, a nie w stronę kogoś, kogo moderator chciałby chronić. To jeden komentarz, ale przyzwolenie na pisanie negatywnych rzeczy w moim kierunku było tego dnia odczuwalne przez cały czas — niejednokrotnie moderatorzy sami dorzucali coś od siebie. Ten sam moderator zapytał innego użytkownika, dlaczego ten nie zostanie księdzem, skoro tak bardzo lubi religię. Punkt 12 regulaminu zakazuje również dyskusji o religii. Moderator złamał zasadę, której sam ma przestrzegać i egzekwować. KATIE94 — konkretne przykłady: Dzisiejsza rozmowa zaczęła się od tego, że pani katie94 postanowiła wytknąć mi literówkę w wiadomości. Problem w tym, że zrobiła to już po tym, gdy sam tę literówkę poprawiłem. Warto dodać, że na czacie obowiązuje kilkusekundowy delay — mimo to zdążyłem poprawić swój błąd od razu po tym jak go zauważyłem, szybciej niż pani katie zdążyła skomentować. Co więcej, pan spiman nie miał żadnego problemu z przeczytaniem całości i odpowiedział merytorycznie na moje pytanie — poprawiona wersja była więc widoczna i zrozumiała. Pani katie mimo to kontynuowała temat, pisząc że "nadal nie rozumie". To jest jedyny screenshot, który posiadam — nie zbieram na moderatorów materiałów, jestem zbyt krótko na tym czacie. Jednak właśnie od tej sytuacji zaczął się dzisiejszy atak z ich strony. Rozumienie tego, co się czyta, wydaje się dość podstawowym wymogiem dla osoby moderującej czat. Pani katie94 kilkukrotnie domagała się ode mnie wyjaśnienia "problemu", który rzekomo miałem. Za każdym razem, gdy prosiłem ją, żeby wskazała konkretną wiadomość, z której ten problem wyczytała, nie robiła tego. Ani razu. W pewnym momencie zaproponowała: "mam wysłać logi?" — odpowiedziałem: tak, proszę, bo naprawdę nie rozumiem, o co chodzi. Logów nie zobaczyłem. Zamiast nich dostawałem kolejne żądania, żebym odpowiedział na pytanie, którego podstaw sama nie potrafiła wskazać. DYNAMIKA "STARSZEGO BRATA I MŁODSZEJ SIOSTRY": To co opisuję w tym wątku nie jest teorią — to dokładnie ta rozmowa z 22 lutego 2026 roku, wieczór, którą zacytowałem wcześniej. Pani katie stawia mi pytanie lub zarzut. Zanim zdążę odpowiedzieć — a mówię tu dosłownie o kilku sekundach — pan spiman pojawia się z żądaniem, żebym odpowiedział, bo ona pyta i ja mam odpowiadać. Nie ma miejsca na zastanowienie się, na sformułowanie myśli, na przeczytanie tego, czego się ode mnie oczekuje. Jest presja, pośpiech i eskalacja. Co więcej — nie wiem nawet, na co konkretnie mam odpowiedzieć, bo osoba zadająca pytanie sama nie jest w stanie wskazać, skąd wzięła się jego podstawa. To nie jest moderacja. To jest wspólne nękanie użytkownika przez dwie osoby z przyciskiem mute w ręku. Dziś wieczorem zadałem pytanie na czacie — czy można sprawdzić minimalne stawki dla danej waluty. Pan spiman odpowiedział jednym słowem: "można". Przyjmuję, że moje pytanie było nieprecyzyjne — powinienem był zapytać "czy można i gdzie?". Była to szpilka, która jednak pokazuje styl odpowiedzi tego moderatora. Zaakceptowałem to, zrozumiałem swój błąd, podziękowałem za odpowiedź i chciałem zakończyć temat. I właśnie wtedy zostałem zaatakowany — oboje moderatorzy zaczęli domagać się, żebym odpowiedział na pytanie o "mój problem", w tonie, który nie pozostawiał miejsca na spokojną rozmowę. To jest jedyna sytuacja, na którą mam screenshot — nie dlatego że specjalnie zbieram dowody, po prostu nie zbieram ich wcale i jestem na tym czacie zbyt krótko. Dzisiejsza sytuacja zaczęła się właśnie od tej wiadomości z literówką — którą poprawiłem zanim ktokolwiek zdążył skomentować. Reszty rozmowy nie mam zapisanej, bo nie prowadzę żadnego śledztwa ani nie zbieram materiałów. Nie jest to jednak problemem — moderatorzy mają do tych logów pełny dostęp. Dlatego pozwolę sobie zaproponować: jeśli nikomu z tej dwójki nic nie jest do zarzucenia, może któreś z nich zacytuje tutaj całą tę rozmowę? Jeżeli ich zachowanie było bez zarzutu, nie powinno być z tym żadnego problemu. DLACZEGO O TYM PISZĘ: Zanim aktywnie zacząłem korzystać z polskiego czatu Stake, wiedziałem już jak spiman417 jest opisywany na innych polskich forach kasynowych. Jego reputacja w polskim środowisku jest jednoznaczna i powtarzalna — i to na wielu niezależnych platformach, od lat. Przyszedłem tutaj i osobiście potwierdziłem wszystko, co wcześniej czytałem. To nie jest kwestia jednego niezadowolonego użytkownika. To jest wzorzec, który pojawia się w relacjach wielu różnych osób, od dawna — również w wątkach na tym forum. Wystarczy je przeczytać. Nie piszę tego po to, żeby kogoś pozbawić pracy. Mam jedną konkretną prośbę do osób odpowiedzialnych w Stake: usiądźcie z kimś, dla kogo polski jest językiem ojczystym, i poproście tę osobę, żeby wytłumaczyła wam — słowo po słowie — jak brzmi styl komunikacji tych moderatorów i co naprawdę oznacza to co piszą. Czy to jest reprezentacja, której firma sobie życzy? Czy chcecie, żeby waszą wizytówką w Polsce były takie właśnie odpowiedzi i takie zachowania? Moderatorzy to nie są anonimowi użytkownicy. To osoby, które z ramienia Stake sprawują władzę na czacie. Ich zachowanie jest wizytówką firmy. Chętnie poznam opinie innych użytkowników — czy takie zachowania są według was na miejscu w roli moderatora czatu, czy może jednak trochę mijają się z tym, czego można by oczekiwać od osoby pełniącej tę funkcję? Proszę jednak, żebyśmy nie skupiali się na tym, jaki byłem ja — bo najlepszym dowodem na to, że problem leży po stronie moderatorów, a nie konkretnego użytkownika, jest właśnie trzeci moderator, Michper. Byłem na tym czacie dokładnie taki sam wobec niego — a on nigdy nie pokazał się z takiej strony jak ta dwójka. To mówi samo za siebie. Pan spiman417 ma czternaście lat doświadczenia w tej roli. Czternaście lat to wystarczająco dużo czasu, żeby wypracować profesjonalny styl komunikacji. Tymczasem jego zachowanie bardziej przypomina kogoś, kto traktuje czat jak prywatną piaskownicę, gdzie robi co chce, bo ma immunitet moderatora. Tyle lat doświadczenia, a efekt jest taki, jakby tego doświadczenia nie było wcale. Na koniec — moja własna postawa w tym wszystkim. Mam pełną świadomość tego, jaki byłem w stosunku do tych moderatorów. Nigdy ich jednak nie wyzywałem ani nie komentowałem ich osobiście w złośliwy sposób. Po prostu świadomie testowałem granice czatu i zachowania moderatorów, żeby wyrobić sobie własną opinię — czy jest ona zgodna z tym, co od lat piszą o nich ludzie zupełnie niezwiązani z tym czatem. Temat pana spimana pojawia się regularnie na różnych platformach. Niektórzy stali użytkownicy twierdzą, że po prostu nie mogą z nim być na jednym czacie. Dziś pokazał się taki, jaki jest — podobnie jak pani katie: kobieta, która przez całą rozmowę nie potrafiła wytłumaczyć o co jej właściwie chodziło, oraz pan spiman, który swoją rolę moderatora traktuje jak wyrocznię i przywilej, a nie odpowiedzialność. Bawiłem się wyśmienicie, obserwując to wszystko — choć nie jest to komplement. To tylko jeden dzień. Jestem pewien, że podobnych historii jest więcej — większość ludzi po prostu nie ma ochoty wchodzić w tę grę na takim poziomie. Warto mieć jednak świadomość, że nowe pokolenie użytkowników jest inne — bardziej asertywne, mniej skłonne do milczenia. Moderatorzy powinni być na to gotowi, i przede wszystkim — nie mogą pozwalać sobie na takie zachowania, jakie pokazali dzisiaj. Pozdrawiam. ======================================================== 🇬🇧 ENGLISH VERSION ======================================================== Before I begin — I want to be honest, because honesty matters here. I was not a perfect user of the Polish chat. I provoked, I pushed buttons, I was difficult — and I'll admit that I did so consciously. More than once I tried to have a normal conversation, but there was always something thrown back in my direction. I'm stating this openly, not looking for special treatment. I'm one of millions of users — some better, some worse. But these moderators, in my opinion, have completely failed the test of being the right person for the role. I was aware of what I was doing, but they — as representatives of the company — should maintain professionalism in every situation. Their behaviour is something I would be ashamed of if I were in their position. I'm not writing this because I was hurt — that's not the point at all. I'm writing because what I've observed is, in my view, a real image problem for the company. And I get the impression that nobody with actual authority is aware of it. So I have one specific request for Stake administration: find someone who speaks Polish at a native level and understands its nuances, and ask them to review the chat history of moderators spiman417 and katie94. Not to judge their moderation decisions — I'll leave that aside. But to look at how they communicate with users. What words they choose. What tone they use. How they behave as people representing the company. SPIMAN417 — specific examples: Moderator spiman417 directly told me I have "0iq." That is a direct quote — not my interpretation, not a paraphrase — those are words that appeared in Stake's chat from a moderator's account. The phrase is easily verifiable in the chat logs. The same moderator repeatedly told me "don't cry" — in situations where I was not crying, not complaining, and not asking for sympathy. I was asking questions or expressing an opinion. In Polish cultural context, telling an adult "don't cry" is the equivalent of saying "shut up and stop whining." It's not an attempt to resolve anything — it's an attempt to humiliate. It's also worth noting spiman417's general communication style, which in my view reflects an ego that is incompatible with the role he holds. When I asked a simple question about minimum bets for a given currency, his response was simply "you can" — no further information, no explanation, delivered as a clear jab rather than a helpful answer. Phrases like "I can," used on various occasions, come across as a demonstration of authority rather than the communication of someone whose job is to assist users. What exactly can he do? Ignore the rules he's supposed to enforce? Pressure users? This kind of response is simply unacceptable from someone representing a company. A political comment was directed at me in the chat — specifically a suggestion about my political affiliation that, in Polish internet culture, functions as an insult. Rule 12 of the chat rules explicitly prohibits any discussion of political topics. Spiman417 did not react in any way — no warning, no reminder of the rules, nothing. In my opinion, this happened solely because the comment was directed at me, not at someone the moderator would want to protect. It was a single comment, but the general permission to say negative things in my direction was noticeable throughout the entire day — and on multiple occasions the moderators themselves added their own comments. The same moderator asked another user why they don't become a priest if they love religion so much. Rule 12 also prohibits religious discussions. The moderator broke the very rule he is supposed to enforce. KATIE94 — specific examples: Today's situation began when katie94 decided to point out a typo in one of my messages — except she did so after I had already corrected it myself. It's worth noting that the chat has a few-second delay — despite this, I managed to correct my mistake immediately after noticing it, faster than katie managed to comment. What's more, spiman had no problem reading the full message and answered my question correctly — meaning the corrected version was clearly visible. Katie continued anyway, writing that she "still didn't understand." This is the only screenshot I have — I don't collect evidence on moderators, I haven't been on this chat long enough for that. But this is exactly where today's attack started. Basic reading comprehension seems like a fairly fundamental requirement for someone moderating a chat. Katie94 repeatedly demanded that I explain a "problem" she claimed I had. Every time I asked her to point to the specific message where she identified this problem, she didn't. Not once. At one point she offered: "should I send the logs?" — I replied: yes please, because I genuinely don't understand what you're referring to. No logs arrived. Instead I received more demands to answer a question whose basis she herself could not identify. THE "OLDER BROTHER AND YOUNGER SISTER" DYNAMIC: What I'm describing here is not a theory — this is exactly the conversation from February 22nd 2026, evening, that I referenced earlier in this thread. Katie raises a question or makes an accusation. Before I can respond — and I mean literally within seconds — spiman appears demanding that I respond, because she's asking and I need to answer. There's no time to think, to read what's been written, to formulate a response. There is pressure, urgency, and escalation. And I don't even know what I'm supposed to be answering, because the person asking the question cannot point to what prompted it in the first place. This is not moderation. This is two people with a mute button jointly pressuring a user. THE MOMENT THAT SAYS IT ALL: This evening I asked a question in the chat — whether it's possible to check the minimum bets for a given currency. Spiman responded with one word: "you can." I accept that my question was imprecise — I should have asked "can you and if so where?" It was a jab, but it clearly reflects this moderator's communication style. I accepted it, acknowledged my own mistake, thanked him for the answer and wanted to move on. And that's exactly when the attack came — both moderators started demanding that I respond to questions about "my problem," in a tone that left no room for a calm conversation. Today's situation started precisely with that typo message — which I corrected before anyone had time to comment. I don't have the rest of the conversation saved, because I'm not running any investigation. But this isn't a problem — the moderators have full access to the logs. So I'll make a suggestion: if neither of them has anything to answer for, perhaps one of them would be willing to quote the full conversation here? If their behaviour was beyond reproach, that shouldn't be a problem at all. WHY THIS MATTERS: Before I started actively using Stake's Polish chat, I already knew how spiman417 was described on other Polish casino forums. His reputation in the Polish gambling community is consistent and well-documented across many independent platforms, built up over years. I came here and personally confirmed everything I had read. This is not one unhappy user. This is a pattern — documented by many different people, over a long period of time, including in threads on this very forum. Anyone can read them. I have one specific request for those responsible at Stake: sit down with someone for whom Polish is their native language, and ask them to explain — word by word — what the communication style of these moderators actually sounds like, and what it really means. Is this the representation the company wants? Is this how you want your face in Poland to speak and behave? Moderators are not anonymous users. They are people who exercise authority on Stake's behalf. Their behaviour is the face of the company. I'd welcome opinions from other users — do you think this kind of behaviour is appropriate for a chat moderator, or does it fall somewhat short of what you'd expect from someone in that role? I'd ask, though, that we don't focus on what I was like — because the best proof that the problem lies with the moderators and not with a specific user is the third moderator, Michper. I behaved exactly the same way toward him — and he never showed this side that the other two have shown. That speaks for itself. Spiman417 has fourteen years of experience in this role. Fourteen years is more than enough time to develop a professional communication style — especially in a role that means representing the company to its users. Yet his behaviour is more reminiscent of someone who treats the chat as their private sandbox, doing whatever they want because they have a moderator's immunity. Fourteen years of experience, and the result looks like it counts for nothing. Finally — my own position in all of this. I'm fully aware of how I behaved toward these moderators. I never insulted them or made personal remarks about them. I simply, consciously, tested the limits of the chat and observed how the moderators behaved — to form my own opinion and see whether it matched what people completely unconnected to this chat have been saying about them for years. The topic of spiman417 comes up regularly on various platforms. Some regular users say they simply can't be on the same chat as him. Today he showed himself for who he is — as did katie94: a moderator who couldn't explain her own question throughout the entire conversation, and a senior moderator who treats his role like an oracle and a privilege rather than a responsibility. This is just one day. I'm certain there are many more similar stories out there — most people simply don't want to engage at this level. But a new generation of users is different — more assertive, less inclined to stay quiet. Moderators need to be ready for that, and above all, they cannot afford to show the side they showed today. Best regards.